Teraz jest 2018-06-21, 12:20

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Regulamin działu


Kliknij, aby przejrzeć regulamin



Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
 Post nr:#1  PostTytuł: Lutowanie twarde - tutorial
PostNapisane:2018-02-08, 11:09 
Online
Wtajemniczony / AT!
Wtajemniczony / AT!
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2016-01-11, 15:16
Posty: 278
Lokalizacja: Rybnik
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Wiek: 38

Model: Vaterra Ascender
Imię: Szymon
Ponieważ nabrałem już niejakiego doświadczenia, jestem zadowolony z wyników swojej pracy a wiem, że można jeszcze lepiej dlatego chciałbym podzielić się opisem sposobu wykonania klatki bezpieczeństwa i innych stalowych elementów modelu za pomocą lutowania twardego. Metodę tą podpatrzyłem na forach zagranicznych gdzie jest powszechnie stosowana.

1. Dlaczego przewody stalowe i lutowanie twarde?
- bardzo duża wytrzymałość elementów,
- łatwość obróbki, możliwość wielokrotnego wykonywania poprawek i praktycznie nieograniczone możliwości co do formy i kształtu,
- estetyczny, „skalowy” wygląd.

2. Stal? Ale to będzie bardzo ciężkie!
Wcale nie! 1 m rurki stalowej o średnicy 4,75 mm i grubości ścianki 0,7 mm waży niecałe 70 gram co można porównać do miedzi (76 gram) lub aluminium (24 gramy). W porównaniu do aluminium 70 gram wydaje się sporo, ale przekonałem się, że wykonana w ten sposób klatka nie jest cięższa od plastikowych klatek stosowanych w „stockowych” modelach. Wykonany przeze mnie model, który ma sporo takich rurek gotowy do jazdy (bez pakietu) waży 3,2 kg.
Załącznik:



3. Skoro aluminium jest takie lekkie to zrobię sobie klatkę z aluminium!
Można próbować – życzę powodzenia!


4. Czy połączenia rzeczywiście są takie mocne?
Zdecydowanie tak! Dobrze wykonany lut twardy dorównuje wytrzymałością lutowanemu elementowi. Podczas próby rozerwania kombinerkami połączonych elementów udało mi się oderwać kawałek blachy ale poza lutowanym miejscem. Reszta została przylutowana.
Załącznik:



Wykonałem już klatki do dwóch modeli i przeszły one testy na kilku zawodach bez żadnych uszkodzeń. Wcześniej robiłem klatkę z miedzi i mosiądzu, które lutowanych cyną i wytrzymałość takich połączeń była bez porównania mniejsza a po kilku rolkach w końcu zawsze coś pękało. Z drugiej wiem, że są osoby które robią takie klatki i spisują się całkiem nieźle.

5. Ok, w takim razie co jest potrzebne i ile to będzie kosztowało?
Do wykonania klatki bezpieczeństwa potrzebujemy materiał:
- stalowe przewody hamulcowe o średnicy 4,75 mm (ok. 8 zł/mb), w handlu są też większe średnice ale ta jest najbardziej powszechna i dobrze pasuje do skali 1:10,
- blacha gr. 1 mm – można użyć blach dołączanych kiedyś do listów przez Inpost lub kawałka blachy znalezionego na złomowisku, np. z obudowy jakiegoś starego sprzętu AGD (ważne, żeby była ze stali co łatwo sprawdzić magnesem),
- drut stalowy o średnicy ok. 2, 3 mm, np. drut powlekany do siatek ogrodzeniowych (przydaje się do wykonywania różnego rodzaju uchwytów itp. drobnych elementów),
- lut srebrny do lutowania twardego, nieotulony, 45% Ag, fi 1,5mm (ok. 17 zł za 0,5 m), odcinek 0,5 m powinien wystarczyć na co najmniej dwie klatki (w zależności od ilości połączeń),
- pasta do lutowania twardego, np. firmy Amasan (ok. 15 zł za 100 gram co wystarcza na bardzo długo),
Załącznik:



Dodatkowo przydatne są narzędzia, z których większość każdy znajdzie w swoim warsztacie:
- lampa lutownicza (ja z powodzeniem stosuję lampę turystyczną za 15 zł gdzie kartusz gazu kosztuje 3,26 zł, ale profesjonalna lutownica na MAPP Gas, propan-tlen lub acetylen-tlen będzie dużo lepsza ale też znacznie droższa),
- rękawice,
- magnesy spawalnicze,
- „trzecia ręka”,
- cegły szamotowe,
- szlifierka talerzowa,
- szlifierka szczotkowa,
- pilniki okrągłe fi 5 i 6 mm,
- piłka do metalu,
- giętarka do przewodów hamulcowych (ja używam giętarki firmy Asta bo pozwala nagięcie przewodów o trzech różnych promieni gięcia i kosztuje ok. 35 zł).
Załącznik:




6. Jak zabrać się do roboty?
[url]Instrukcja krok po kroku:[/url]


I. W pierwszej kolejności należy dokładnie zaplanować jak klatka będzie wyglądała, w których miejscach będzie mocowana do ramy lub karoserii, czy będą do niej mocowane jakieś dodatkowe elementy wyposażenia itp. Można zrobić rysunki na papierze milimetrowym lub w programie typu CAD ale szczerze mówiąc ja robię wszystko „na oko” (ale z planem w głowie).

II. Dalej należy przyciąć przewód na wymaganą długość + niewielki naddatek.

III. Następnie przewód należy oczyścić z powłoki ochronnej, którą jest powlekany. Najlepiej zrobić to papierem ściernym na szlifierce talerzowej.
Załącznik:



IV. Gięcie pręta na giętarce. Jest to praca, której trzeba się nauczyć metodą prób i błędów. Najlepiej za pomocą znaczników na rurce przekonać się jaki wychodzi promień i odległość od znacznika po gięciu. Zawsze warto zrobić pręt trochę dłuższy a potem dopasować szlifując końcówkę na szlifierce.
Załącznik:

Załącznik:

Załącznik:

Załącznik:



V. Dalej należy przygotować końcówki pręta i/lub blaszki do mocowania szlifując np. pilnikiem okrągłym lub na szlifierce. Trzeba pamiętać, że im lepiej będą spasowane łączone elementy tym większa będzie wytrzymałość połączenia i lepsza będzie jego estetyka. Jeśli między elementami zostanie szpara 0,5 mm lub większa to lut może nie wypełnić tego miejsca. Nie trzeba specjalnie martwić się o odtłuszczanie – to załatwi za nas topnik.
Załącznik:

Załącznik:



VI. Smarowanie łączonych elementów pastą. Pastę należy porządnie wymieszać przed użyciem i nie zostawiać zbyt długo otwartej. Pasty używać oszczędnie tylko w miejscu gdzie będzie połączenie. Trzeba zwrócić uwagę, że pasta jest silnie reaktywna i powoduje szybką korozję stali (do mieszania i nakładania najlepiej używać drewnianego lub plastikowego patyczka i nie odkładać go na metalowe elementy). Po posmarowaniu pastę należy zostawić na elementach najlepiej na ok 1 min (5 min będzie jeszcze lepiej ale komu chciałby się czekać?).
Załącznik:



VII. Czas kiedy pasta przygotowuje nam podłoże można wykorzystać na ułożenie łączonych elementów na cegłach szamotowych. Łączone elementy muszą być porządnie umocowane tak, żeby nie mogły się względem siebie przesuwać podczas lutowania. Jest to sprawa, która wymaga nieraz sporej pomysłowości. Warto przemyśleć wcześniej kolejność lutowania zachowując ogólną zasadę, że najpierw lutuje się raczej elementy o większej masie a detale na końcu (ale czasami lepiej jest na odwrót – to już każdy musi sobie dopracować sam). Trzeba też wziąć pod uwagę zjawisko rozszerzalności termicznej stali podczas ogrzewania i zjawisko skurczu po ostygnięciu. Kiedy lutujemy w pobliżu wcześniej połączonych elementów istnieje ryzyko, że wcześniej wykonany lut może „popuścić”. Można się przed tym zabezpieczyć odpowiednio ustawiając element i stosując osłony np. z kawałka blachy lub cegły ale uwaga: blisko położone masywne elementy mogą odbierać ciepło płomieniowi i powodować trudności ze stopieniem lutowia. Łączone elementy powinny być usytuowane w taki sposób, żeby bez problemu można było ogrzewać złącze z każdej strony.
Załącznik:


Załącznik:



Zwracam uwagę na właściwy wybór odpowiednie miejsce do pracy: wygodnego, dobrze oświetlonego, przewietrzanego, niezapylonego (groźba zapłonu pyłu, który zostaje po szlifowaniu!) itp. sprawy związane z BHP.

Jeśli przycięty pręt okaże się za krótki lub trzeba zrobić „pętlę” można zlutować dwie rurki doczołowo wkładając do środka krótki pręcik, który zapobiegnie przesuwaniu się rurek względem siebie i wzmocni złącze.

VIII. Przed przystąpieniem do lutowania należy sobie odciąć szczypcami kawałek lutowia o długości ok. 1-2 mm (tyle jest aż nadto żeby połączyć ze sobą dwie rurki) i przygotować pęsetę. Dzięki temu można zaoszczędzić lutowie, które jest stosunkowo drogie oraz zapobiec konieczności pracochłonnego usuwania nadmiaru lutu.
Załącznik:



IX. Teraz można już podgrzać łączone miejsce lutownicą. Należy dołożyć staranie, żeby złącze było równomiernie ogrzane z każdej strony (na tyle na ile jest to możliwe). Pasta, która jest koloru białego zaczyna wrzeć a po chwili staje się przejrzysta. W pewnym momencie stal pomalowana pastą zaczyna się błyszczeć jak lustro – wówczas w to miejsce kładziemy pęsetą kawałeczek lutowia (uwaga, żeby się nie poparzyć!) i grzejemy dalej aż do rozpłynięcia się lutowia. Co do zasady: lutowie będzie wpływać tam gdzie jest najwyższa temperatura, w miejsca, które były posmarowane pastą i grawitacja nie ma tu prawie żadnego znaczenia. Wiele osób radzi, żeby ogrzewać łączone elementy do momentu kiedy lutowie będzie się topić od tych elementów a nie od płomienia. Prawdę mówiąc mnie się to nigdy nie udało a to prawdopodobnie dlatego, że lutownica, którą używam ma zbyt niską temp. płomienia. Muszę zwrócić uwagę, że pasta przy zbyt długim ogrzewaniu „przepala się” tworząc na złączu coś w rodzaju czarnej, twardej i bardzo trudnej do usunięcia sadzy (nagaru). W takim wypadku trzeba przerwać lutowanie i po ostygnięciu oczyścić elementy pilnikiem a następnie szczotką i zacząć całą zabawę od nowa.
Załącznik:


Załącznik:


Załącznik:



X. Gdy lutowie się stopi i wypełni całe złącze należy odczekać chwilkę aż element ostygnie a następnie przetrzeć lutowane miejsce wilgotną szmatką (ale nie za wcześnie bo się szmatka przyklei!). Element należy łapać przez odpowiednie rękawice spawalnicze (nauczyłem się tego robiąc sobie kilka bąbli na rękach).

XI. Po zakończeniu lutowania elementy trzeba bardzo dokładnie przeczyścić szczotką drucianą. Jeśli na złączu został nagar lub resztki zeszklonej pasty to trzeba je bardzo dokładnie usunąć np. pilnikiem. Resztki pasty pozostawione na elementach sprawią, że bardzo szybko zaczną one rdzewieć.
Załącznik:


Załącznik:



Drobne elementy jak blaszki mocujące można lutować nie do końca obrobione i szlifować je dopiero po przylutowaniu (czasem łatwiej się nimi wtedy operuje). Jeśli lut jest dobrze wykonany to nie ma obawy że nam coś niespodziewanie „puści”.

Metoda ma bardzo duży potencjał. Można w ten sposób robić klatki, zderzaki, mocowania kół zapasowych i co komu tylko przyjdzie do głowy.

I to by było chyba na tyle. Życzę wszystkim powodzenia przy robocie a gdyby pojawiły się jakieś pytania to bardzo chętnie i w miarę moich możliwości na nie odpowiem.

Szymon / Pirx.

Opis do pobrania w formie PDF:
Załącznik:
Lutowanie twarde - opis Pirxa.pdf [1.6 MiB]
Pobrane 15 razy


Góra
 Zobacz profil  
 
 Post nr:#2  PostTytuł: Re: Lutowanie twarde - tutorial
PostNapisane:2018-02-08, 12:48 
Offline
Dinożarł / AT!
Dinożarł / AT!
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2011-01-26, 12:06
Posty: 5574
Lokalizacja: Gorlice, Małopolska
Podziękował : 60 razy
Otrzymał podziękowań: 128 razy
Wiek: 38

Model: trial/drift/offroad/latawce RC
Imię: Krzysztof
Temat ogarnięty.
Dzięki Szymon, kawał dobrej roboty. :OK


Góra
 Zobacz profil  
 
 Post nr:#3  PostTytuł: Re: Lutowanie twarde - tutorial
PostNapisane:2018-02-08, 12:52 
Offline
Weteran / AT!
Weteran / AT!
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2013-09-08, 18:34
Posty: 1793
Lokalizacja: Konstantynów
Podziękował : 15 razy
Otrzymał podziękowań: 34 razy
Wiek: 37

Model: SCX-10 i inne elektryki
Imię: Michał
najs, może wreszcie sam spróbuje


Góra
 Zobacz profil  
 
 Post nr:#4  PostTytuł: Re: Lutowanie twarde - tutorial
PostNapisane:2018-02-08, 13:13 
Offline
Adept / AT!
Adept / AT!
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2017-09-07, 20:53
Posty: 335
Lokalizacja: W-wa/Lubartów
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 1 razy
Wiek: 26

Model: Vaterra Ascender K10
Imię: Maciej
Doskonały tutorial! :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Post nr:#5  PostTytuł: Re: Lutowanie twarde - tutorial
PostNapisane:2018-02-08, 13:35 
Online
Wtajemniczony / AT!
Wtajemniczony / AT!
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2016-01-11, 15:16
Posty: 278
Lokalizacja: Rybnik
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Wiek: 38

Model: Vaterra Ascender
Imię: Szymon
Mam nadzieję, że się przyda i teraz co drugi model będzie orurowany ;). Dzięki Jaruso za odpowiednie wklejenie tematu!


Załączniki:
101.JPG
101.JPG [ 63.38 KiB | Przeglądane 450 razy ]
102.JPG
102.JPG [ 157.96 KiB | Przeglądane 450 razy ]


Ostatnio edytowano 2018-02-08, 13:37 przez Pirx, łącznie edytowano 1 raz
Góra
 Zobacz profil  
 
 Post nr:#6  PostTytuł: Re: Lutowanie twarde - tutorial
PostNapisane:2018-02-08, 13:37 
Offline
Dinożarł / AT!
Dinożarł / AT!
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2009-12-25, 22:29
Posty: 10178
Lokalizacja: WOT
Podziękował : 24 razy
Otrzymał podziękowań: 69 razy
Wiek: 43

Model: Kamaz 6450 8x8 / JEEP Rubicon / JEEP TJ
Imię: noname
Super tutek :OK
czy lutownica gazowa dremel niby ma temp 1200 stopni, sobie poradzi?
Ten przewód trzeba oczyścić cały z powłoki ochronnej, czy tylko miejsca do lutowania?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Post nr:#7  PostTytuł: Re: Lutowanie twarde - tutorial
PostNapisane:2018-02-08, 13:38 
Online
Wtajemniczony / AT!
Wtajemniczony / AT!
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2016-01-11, 15:16
Posty: 278
Lokalizacja: Rybnik
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Wiek: 38

Model: Vaterra Ascender
Imię: Szymon
Myślę, że bez problemu da radę. Moja lutownica kosztowała 15 zł w komplecie z dwoma kartuszami (Castorama) więc to chyba akurat nie problem.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Post nr:#8  PostTytuł: Re: Lutowanie twarde - tutorial
PostNapisane:2018-02-08, 14:03 
Online
Wtajemniczony / AT!
Wtajemniczony / AT!
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2016-01-11, 15:16
Posty: 278
Lokalizacja: Rybnik
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Wiek: 38

Model: Vaterra Ascender
Imię: Szymon
Radek napisał(a):
Ten przewód trzeba oczyścić cały z powłoki ochronnej, czy tylko miejsca do lutowania?


Ja zawsze czyszczę cały docinek przewodu bo przy lutowaniu i tak się przepali a potem trudniej jest to usunąć. Na szlifierce talerzowej czyszczenie idzie dość łatwo choć trzeba przyznać, że to upierdliwa robota.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Post nr:#9  PostTytuł: Re: Lutowanie twarde - tutorial
PostNapisane:2018-02-09, 00:46 
Offline
Wtajemniczony / AT!
Wtajemniczony / AT!
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2016-02-07, 20:48
Posty: 176
Lokalizacja: Katowice
Podziękował : 1 razy
Otrzymał podziękowań: 1 razy
Wiek: 35

Model: SCX10 HONCHO, Vaterra F250
Imię: Krzysiek
Świetny poradnik, kawał dobrej roboty.
Chyba muszę zainwestować w lutownicę.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane:2018-04-10, 09:20 
Online
Wtajemniczony / AT!
Wtajemniczony / AT!
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2016-01-11, 15:16
Posty: 278
Lokalizacja: Rybnik
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Wiek: 38

Model: Vaterra Ascender
Imię: Szymon
Dodam jeszcze, że tak wykonane klatki można malować proszkowo (ja zapłaciłem 20 zł co wychodzi taniej niż puszka szpreju, którą trzeba by zużyć). Wiadomo, że malowanie proszkowe jest znacznie bardziej trwałe na otarcia ale chyba ważniejsze jest to, że bardzo ładnie maskuje różne niedoskonałości naszej roboty. Klatka po malowaniu wygląda jak z fabryki.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane:2018-04-10, 16:43 
Offline
Wtajemniczony / AT!
Wtajemniczony / AT!
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2011-11-29, 19:42
Posty: 1956
Lokalizacja: WP
Podziękował : 19 razy
Otrzymał podziękowań: 6 razy
Wiek: 44

Model: Ha Dwa Truggy
Imię: MarCin
Super tutek :OK
Może się pobawię i wyrzucę klatki z elektrod.
Tylko skąd na to wszystko nabrać czasu :-(

Wysłane z mojego VTR-L09 przy użyciu Tapatalka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane:2018-05-01, 07:44 
Offline
Weteran / AT!
Weteran / AT!
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2013-09-08, 18:34
Posty: 1793
Lokalizacja: Konstantynów
Podziękował : 15 razy
Otrzymał podziękowań: 34 razy
Wiek: 37

Model: SCX-10 i inne elektryki
Imię: Michał
Jak radzisz sobie z prostowaniem rurek które sa zwinięte w krążek?
I druda sprawa - ta 3 ręka. Możesz link do niej rzucić? To co znalazłem jest za delikatne ...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane:2018-05-02, 11:43 
Online
Wtajemniczony / AT!
Wtajemniczony / AT!
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2016-01-11, 15:16
Posty: 278
Lokalizacja: Rybnik
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Wiek: 38

Model: Vaterra Ascender
Imię: Szymon
cina napisał(a):
Jak radzisz sobie z prostowaniem rurek które sa zwinięte w krążek?
I druda sprawa - ta 3 ręka. Możesz link do niej rzucić? To co znalazłem jest za delikatne ...


Rurkę rozprostowuję najpierw ręcznie a potem na płaskiej powierzchni (w moim przypadku są to kafelki na podłodze) walę młotkiem gumowym (krótki kawałek rurki można też rolować podobnie jak przy zabawie plasteliną).
Istnieje też coś takiego jak "prościarka do drutu odgromowego" ale kosztuje fantastyczne pieniądze. Myślałem nawet o zrobieniu czegoś podobnego ale ostatecznie radzę sobie ręcznie z w miarę dobrym skutkiem.

Ta "trzecia ręka" to typówka z alledrogo http://allegro.pl/trzecia-reka-przyrzad ... 19268.html (ja kupiłem kiedyś taką wersję bez lupy za ok. 7 zł ale teraz nie wiem dlaczego te z lupą są tańsze choć niczym innym się nie różnią - wiem bo mam takie i takie). Faktycznie nie jest to bardzo stabilne więc zazwyczaj stosuję magnes spawalniczy jako podstawę do utrzymania na miejscu rurki a "trzecią rękę" tylko do stabilizacji.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group

phpBB SEO